Windows 8 czy Ubuntu 12?

Windows vs Ubuntu

W tym roku obserwujemy prace i publikacje dwóch ważnych systemów operacyjnych – nowego Windowsa, następcy Windows 7 oraz najnowszego Ubuntu LTS (long-term support). Oczywiście, udział w rynku i liczba użytkowników są na nieporównywalnie inną skalę w przypadku takiego zestawienia, jednak to właśnie produkt Canonical jest chyba największym linuksowym przeciwnikiem Microsoftu. Tak jest chociażby ze względu na grupę docelową – przeciętnego domowego użytkownika. Gdy rozpocząłem w marcu tego roku równoległe testowanie tych dwóch ofert na moim notebooku, obydwa produkty były jeszcze w fazie beta, co znaczy, że oczywiście mogą się różnić od tej docelowej wersji, która trafi do mas, ale pomysły i koncepcje możemy już śmiało porównywać. Jakie mam zatem wrażenia?

Windows 8:

  • Banalnie prosta instalacja.
  • Konieczność używania konta windows live na potrzeby logowania. Coś, co ma ułatwić życie – umożliwić logowanie się na wielu komputerach na podstawie tego samego hasła i użytkownika, jest też kolejnym krokiem zmniejszającym naszą anonimowość względem firmy Microsoft.
  • Bardzo szybki czas uruchamiania i wyłączania systemu. Diagnostyka baz danych dla tego systemu naprawdę robi wrażenie. Windowsy miały zawsze zwyczaj „zmulać” przy rozruchu, zwłaszcza w porównaniu z wydajniejszymi linuxami. Teraz jest już znacznie lepiej.
  • Nowy interfejs. Pora zapomnieć o starym, znanym już z czasów Windowsa 95 menu startu. Teraz mamy rozwijane menu, które nachodzi nam na cały ekran, a poszczególne programy symbolizowane są poprzez „klocki/okienka”. Pozwala to na szybki i łatwy dostęp do tych programów, z których korzystamy najczęściej.

Ubuntu 12:

  • Całkiem prosta instalacja. Program sam wykrywa, obecną konfigurację (czy i jakie systemy operacyjne już mamy) i pomaga nam wybrać odpowiednią opcję. Możemy bezproblemowo mieć na tym samym komputerze Ubuntu i Windowsa. Jeśli oczywiście najpierw zainstalujemy Windowsa… Bo Microsoft ma gdzieś systemy inne niż swoje i je kompletnie zignoruje przy instalacji uniemożliwiając tym samym dostęp.
  • Spory minus za toporny Ubuntu Unity – graficzny interfejs. Na szczęście, można łatwo doinstalować inne, o tym w osobnym poście.